Opieka nad kocimi oseskami

Vademecum (24-01-2010)
Tekst ten ma na celu pomóc poradzić sobie w sytuacji, gdy na naszej drodze zjawi się koci osesek, który z jakiegoś powodu stracił matkę. Jeśli zdarzy nam się, że znajdziemy takiego malucha, koniecznie jest jak najszybsze podjęcie działań, które umożliwią mu przeżycie. Postępując zgodnie z poniższymi wskazówkami, mamy szansę zastąpić małemu kociakowi matkę i uratować mu życie.
 
 
Podstawowe informacje dotyczące kocich osesków
 
Kocięta po narodzinach są całkowicie ślepe, głuche i bezbronne (oczy otwierają się u nich dopiero w ok. 10 dniu życia, a słyszeć zaczynają od 2 tygodnia życia). Nie są w stanie poradzić sobie same. Nie potrafią samodzielnie jeść, nie potrafią same utrzymać odpowiedniej ciepłoty ciała, mają ograniczone zdolności ruchu i nie mają wykształconej odporności na różne choroby. Z tego względu powinny pozostać pod opieką kociej mamy aż przez 12 tygodni od chwili narodzin. Pokarm matki to najcenniejsze pożywienie dla takich maluchów – wraz z nim kocięta otrzymują niezbędne przeciwciała, które ochronią je przed chorobami aż do dnia pierwszego szczepienia. Poza tym, kotka wie najlepiej, jak w odpowiedni sposób dbać o swoje młode.
 
Wiadomo jednak, że nie zawsze jest możliwość, aby kociaki zostały z matką przez tak długi czas. Kociak po ukończeniu 4-5 tygodni zwykle zaczyna już samodzielnie jeść karmę dla kociąt oraz pić wodę, dlatego w ostateczności możemy oddzielić go wtedy od mamy. Jednak pamiętajmy, że nie powinno się separować kociąt od matki przed upływem 4-5 tygodni. Zdarza się oczywiście, że z przyczyn losowych nawet kilkudniowe kociątka tracą matkę. Wówczas postępujemy zgodnie z zasadami przedstawionymi w dalszej części poradnika.
 
Co zrobić, gdy zauważymy porzuconego kociego oseska?
 
Przede wszystkim musimy się upewnić, że maluch rzeczywiście został porzucony. Możliwe jest bowiem, że trafiliśmy na moment, gdy kotka przenosi swoje kocięta w bezpieczne miejsce. W takim przypadku należy odczekać około 2 godzin i bacznie obserwować (najlepiej z ukrycia), czy nie pojawi się matka kociąt.
 
Jeśli jednak kotka nie przychodzi mimo rozpaczliwych nawoływań swojego dziecka, prawdopodobnie z jakiegoś powodu (np. odrzucenie kociaka, wypadek kotki) już po niego nie wróci. Szczególnie niebezpieczne jest, gdy kociątko zostało porzucone podczas niesprzyjającej pogody (deszcz, śnieg, niska temperatura) – stwarza to poważne zagrożenie dla życia oseska, który musi mieć zapewnione przede wszystkim ciepło.
 
Kotka może też nie pojawiać się z innej przyczyny – po prostu nie ma możliwości zaopiekowania się kociętami, gdyż to nieodpowiedzialny właściciel wyrzucił niechciany miot na ulicę. Jeśli mamy pewność, że maluszki zostały porzucone w ten właśnie sposób, nie zwlekajmy z decyzją o zabraniu ich do domu i zaopiekowaniu się nimi.
 
Jakie działania podjąć w pierwszej kolejności?
 
Najlepszym rozwiązaniem w sytuacji znalezienia osieroconych lub porzuconych kociąt jest natychmiastowe znalezienie innej karmiącej kotki, która zaopiekuje się podłożonym miotem. Jednak nie zawsze mamy możliwość znalezienia takiej kotki, a poza tym, nie każda kotka przyjmie obce kocięta i otoczy je troskliwą opieką. Dlatego prawdopodobnie to my będziemy musieli zastąpić malcom matkę. Choć zadanie to wydaje się trudne, w rzeczywistości wystarczy poznać kilka podstawowych zasad i stosować się do nich. Wymaga to sporo pracy, jednak gwarantuje satysfakcję i mnóstwo wzruszających chwil, gdy widać efekty tej pracy.
 
Podstawowe zasady opieki
 
W opiece nad porzuconym kocim oseskiem najistotniejsze są 3 rzeczy:
 
- zapewnienie kociakowi ciepła
- odpowiednie pożywienie i sposób karmienia
- pomoc przy wypróżnianiu
 
Co będzie nam potrzebne?
 
- termofor, podgrzewana poduszka, koc elektryczny lub butelka z ciepłą wodą – do ogrzewania kociąt
- pojemnik o wysokich brzegach, w którym umieścimy kocięta (karton, koszyk, transporter)
- kocyk lub kawałek polaru do wyścielenia pojemnika
- podkłady higieniczne, które chłoną wilgoć – do wyłożenia dna kociego posłanka
- specjalne butelki ze smoczkiem dla kociąt (np. firmy Beaphar; można je kupić w sklepie zoologicznym lub w lecznicy weterynaryjnej), jeśli są niedostępne możemy wykorzystać strzykawkę (bez igły!) lub pipetę
- komplet smoczków (na wypadek, gdy nie uda nam się za pierwszym razem wykonać w smoczku otworu odpowiedniej wielkości)
- specjalne mleko do odkarmiania kociąt (np. Mixol lub inny preparat mlekozastępczy dla kociąt), jeśli nie mamy do niego dostępu, możemy użyć mleka w proszku dla ludzkich niemowląt NAN (najlepiej NAN1)
- waciki kosmetyczne i patyczki do uszu – do masażu brzuszka i okolic odbytu
- w razie wzdęć – herbatka z kopru włoskiego (taka, jak dla ludzkich niemowląt)
- w razie inwazji pcheł – grzebyk do wyczesywania pcheł (nie wolno używać żadnych środków przeciwpchelnych!)
 
Opieka nad oseskami krok po kroku
 
1. Legowisko i zapewnienie ciepła
 
Po przyniesieniu kociąt do domu, należy przygotować dla nich odpowiednie legowisko. W tym celu wykorzystujemy kartonowe pudełko, koszyk, transporter lub inny pojemnik o wysokich brzegach, aby kocięta z niego nie wypadły. Na dnie takiego legowiska umieszczamy podkład higieniczny, który chłonie wilgoć, a na nim kładziemy kawałek polaru lub kocyk.
 
Przez pierwsze 3 tygodnie życia kocięta powinny być stale dogrzewane, dlatego do legowiska należy też włożyć owinięty w ręcznik termofor (lub zwykłą szklaną butelkę) napełniony gorącą wodą. Zamiast termoforu można wykorzystać podgrzewaną poduszkę lub koc elektryczny. Temperatura w legowisku powinna symulować ciepło matki i wynosić około 30-32 stopni Celsjusza. Nie należy przekraczać tej temperatury, gdyż możemy przegrzać kociaki, co nie jest dla nich dobre.
 
Istotne jest, aby dopływ ciepła był stały oraz by kocięta mogły same regulować sobie temperaturę. Należy zostawić im wystarczającą ilość miejsca w legowisku, aby mogły w razie potrzeby odsunąć się od źródła ciepła lub przysunąć do niego.
 
Jeśli opiekujemy się tylko jednym kocim oseskiem, warto umieścić w legowisku pluszową zabawkę, aby mógł się do niej przytulić (kociaki w gnieździe przytulają się do rodzeństwa, aby było im cieplej).
 
2. Czym karmić?
 
Kocięta należy karmić preparatem mlekozastępczym w proszku, przygotowanym zgodnie z zaleceniami producenta (bardzo dobrze sprawdza się w tym przypadku mleko dla kociąt Mixol lub Beaphar). Preparat mlekozastępczy odpowiada składowi mleka kocicy ( woda - 82,4%, białko - 7-9,5%, tłuszcz - 4,8-6,8 %, węglowodany – laktoza, czyli cukier mleczny - 4,8-10%). Przygotowanie pokarmu polega na rozpuszczeniu proszku w wodzie o temperaturze 37-38 stopni Celsjusza i podaniu oseskom natychmiast po przyrządzeniu (nie wymaga gotowania). Za każdym razem trzeba przygotować świeżą porcję pokarmu.
 
Jeśli dysponujemy mlekiem w proszku dla ludzkich niemowląt (NAN1), należy je przygotować podobnie jak mleko kocie. Pamiętajmy jednak, że w tym przypadku rozpuszczamy proszek w ilości wody o połowę mniejszej niż dla dziecka.
 
Absolutnie nie podajemy oseskowi zwykłego mleka krowiego! Zawarta w nim laktoza jest źle tolerowana przez koci układ trawienny. Karmienie krowim mlekiem może spowodować biegunkę, która w efekcie może doprowadzić do odwodnienia organizmu, niebezpiecznego dla zdrowia a nawet życia kociaka.
 
Dopiero po ukończeniu przez kociaka 4-5 tygodnia życia możemy zacząć przestawiać go na pokarm stały – początkowo niech to będzie dobra jakościowo karma mokra (np. pasztety lub saszetki dla kocich niemowląt firmy Royal Canin), później możemy wprowadzić suchy pokarm wysokiej jakości (dobra będzie karma typu baby cat, gdyż zawiera łatwe do pogryzienia malutkie chrupki).
 
Suchą karmę można początkowo mieszać z karmą mokrą lub namaczać ją w wodzie, aby kocięta chętniej się do niej przekonały. Gdy maluch opanuje jedzenie takich mieszanek, możemy zacząć karmić go suchą karmą bez modyfikacji. W wieku 4-5 tygodni zaczynamy też uczyć kociaka pić wodę zamiast mleka (najlepiej podawać wodę po uprzednim przegotowaniu i wystudzeniu).
 
3. Jak często i w jakiej ilości podawać pokarm?
 
Kolejną ważna sprawą jest ilość i częstotliwość posiłków. W pierwszych 10 dniach kocięta karmimy co 2-3 godziny w ciągu dnia oraz co 3-4 godziny w nocy, a jeden posiłek powinien zawierać 3-5ml pokarmu. Po ukończeniu przez kociaka 10 dnia życia wystarczy go już karmić co 3-4 godziny w ciągu dnia i co 5 godzin w nocy, a na jeden posiłek podajemy 7-8 ml pokarmu. Pokarm musi utrzymywać stałą temperaturę 37-38 stopni Celsjusza – jeśli tego nie dopilnujemy, mogą wystąpić biegunki.
 
4. Jak podawać pokarm?
 
Ze względu na fakt, ze kocięta nie potrafią jeszcze samodzielnie jeść i nie mają jeszcze odruchu lizania, musimy je karmić przy pomocy butelki ze smoczkiem, pipety lub strzykawki (bez igły!). Dostając pokarm na spodeczku, kociak nie będzie umiał go pobrać.
 
Karmiąc butelką, należy wykonać w smoczku odpowiedniej wielkości otwór. Nie wolno wycinać go nożyczkami, gdyż zbyt duży otwór może spowodować zalanie płuc kociaka, gdy mleko leje się zbyt obficie. Nakłuwamy smoczek za pomocą sterylnej igły – jeśli mleko spływa z butelki powoli, w postaci kropli, oznacza to, że otwór wykonaliśmy prawidłowo i maluch będzie mógł wygodnie ssać mleko z butelki.
 
Podczas karmienia strzykawką kociak nie ma możliwości regulowania ilości pitego mleka przez ssanie i istnieje niebezpieczeństwo zachłyśnięcia, gdy niechcący zbyt mocno naciśniemy tłok strzykawki. Jeśli używamy strzykawki, należy podawać mleko umieszczając koniec strzykawki z boku pyszczka – zmniejszy to ryzyko zalania pyszczka pokarmem.
 
5. Pozycja kotka podczas karmienia
 
Bardzo ważna jest pozycja kotka podczas karmienia. Musi ona przypominać pozycję, w jakiej kociak ssie matkę w naturalnych warunkach. Najwygodniejsza i najbezpieczniejsza pozycja podczas karmienia to taka, gdy maluch spoczywa na brzuszku, jego główka jest lekko uniesiona, a przednie łapki opierają się o naszą dłoń tak, aby umożliwić kociątku instynktowne ugniatanie łapkami (tak, jak robi to, gdy karmi go mama). Nie należy obracać kotka na plecy podczas karmienia, gdyż grozi to zalaniem dróg oddechowych pokarmem.
 
6. Jak pomóc przy wypróżnianiu
 
Po każdym nakarmieniu należy obowiązkowo wykonać masaż brzuszka i okolic odbytu w celu pobudzenia jelit do pracy. Małe kocięta nie potrafią się jeszcze samodzielnie wypróżniać ani oddawać moczu – w naturalnych warunkach pomaga im w tym kotka właśnie poprzez masowanie kociaczków za pomocą języka.
 
Masaż wykonujemy w następujący sposób: zwilżamy ciepłą wodą płatek kosmetyczny i masujemy nim brzuszek kociaka okrężnymi ruchami w kierunku odbytu. Następnie przechodzimy do masażu okolic odbytu – również przy pomocy płatka kosmetycznego lub patyczka do uszu. W masowaniu kocich brzuszków może pomóc przyjaźnie nastawiona kotka lub nawet suka, która zechce wylizać maluchy własnym językiem.
 
Kociak powinien wypróżniać się 1-3 razy dziennie. Jeśli tego nie robi, zasięgnijmy porady lekarza weterynarii, gdyż brak wypróżniania może mieć niedobre skutki. Kocięta przestawione na sztuczny pokarm miewają zaparcia, dlatego ważne jest, aby dopilnować prawidłowego wypróżniania się maluchów. W przypadku zaparć można po konsultacji z lekarzem podać kociakowi herbatkę z kopru włoskiego (taka samą, jak w przypadku ludzkich niemowląt).
 
7. Toaleta po karmieniu
 
Po nakarmieniu i wymasowaniu kociąt, należy umyć ich pyszczki i okolice odbytu wacikiem zwilżonym ciepłą wodą, a następnie osuszyć miękkim papierowym ręcznikiem.
 
8. Kontakt kociaka z człowiekiem
 
Kocie oseski do prawidłowego rozwoju potrzebują różnych bodźców, w tym dotykania. Dlatego też jak najczęściej należy brać maluchy na ręce, trzymać na kolanach, przytulać, głaskać, przemawiać do nich. Jest to ważny element rozwoju socjalnego kociąt. Zdarza się, że bez takiego przytulania kocięta mogą umrzeć.
 
9. Opieka zdrowotna
 
Kocim oseskom nie wolno podawać żadnych leków ani środków farmaceutycznych bez konsultacji z lekarzem weterynarii. Jeśli zaobserwujemy u kotka pchły, nie należy stosować preparatów przeciwpchelnych – musimy wówczas wyczesać pasożyty za pomocą gęstego grzebienia. Pierwsze odrobaczanie można przeprowadzić po uzgodnieniu z lekarzem około 14 dnia życia kociąt i najlepiej zastosować jakiś łagodny środek odrobaczający np. Pyrantelum.
 
Jeśli kotek cierpi z powodu biegunki, koniecznie udajmy się do lekarza weterynarii – może to być objaw groźnej choroby. Poza tym, każda biegunka w przypadku tak małego kociaka stanowi zagrożenie – może dojść do odwodnienia oraz wyniszczenia organizmu. Pomoc lekarska jest w takim przypadku niezbędna.
 
Bacznie obserwujmy naszego małego podopiecznego. Jeśli cokolwiek w zachowaniu kociaka nas zaniepokoi, skontaktujmy się z lekarzem weterynarii. Dopóki kociak nie ma wystarczającej odporności, aby walczyć z zarazkami znajdującymi się w środowisku zewnętrznym, starajmy się nie przesadzać ze zbyt częstym wynoszeniem malucha z domu, zwłaszcza do lecznicy weterynaryjnej (przychodzi tam duża ilość chorych zwierząt, więc kociak mógłby się czymś zarazić). Jeśli wizyta w lecznicy jest konieczna, zapewnijmy kociakowi ciepło i względną izolacje od czynników zewnętrznych.
 
Wyzwanie, które warto podjąć

Jak widać na podstawie powyższych wskazówek i porad, odchowanie kociego oseska wymaga sporo pracy i wysiłku, nierzadko też nieprzespanych nocy, a także lęku o maleńkie życie. Jednak, gdy później patrzymy na wesołego, zdrowego i szczęśliwego kota, radość i satysfakcja, że udało nam się go uratować jest bezcenna. Dlatego, gdy znajdziemy kocie niemowlę potrzebujące pomocy, nie wahajmy się podjąć decyzji o zaopiekowaniu się nim.

Podoba Ci się artykuł? Daj mu łapkę! 18 użytkowników dało średnio 6,5 łapki osierocony kociak opieka porzucony osesek

podziel się

formularz kontaktowy

Aby skontaktować się z nami, możesz skorzystać z formularza kontaktowego. Wybierz sprawę, w jakiej chcesz się skontaktować, a następnie wypełnij i wyślij formularz. Wysłanie formularza jest równoznaczne z akceptacją naszej polityki prywatności.

wpisz numer z obrazka powiększony o trzy wpisz numer z obrazka wyślij wiadomość