Targi Młodych w Inowrocławiu
-
czwartek, 08 paź 2009 19:41

Targi Młodych organizowane są jesienią w Inowrocławiu od 2006 r. Nigdy jednak nie przyszło nam do głowy, aby się wystawić, choć Fundacja jest rówieśnikiem Targów Młodych - my też istniejemy od 2006 r.
Tegoroczne prezentacja Fundacji na imprezie spadła na nas jak grom z jasnego nieba. 16 września dostałam sms od wolontariuszki Oli, że jej znajomy zarezerwował dla nas darmowe stoisko na Targach Młodych. Decyzja o tym, że się wystawiamy, zapadła natychmiast. Zaraz potem przyszła myśl - od 16 września do 1 października, czyli daty rozpoczęcia Targów jest niewiele czasu - NIE ZDĄŻYMY!!!!
Pojawiły się liczne pytania - jak się zaprezentować i z czym? Fundacja była skupiona dotychczas jedynie na bezpośredniej pomocy zwierzętom. Nie mieliśmy ani czasu, ani możliwości, ani tyle osób, aby jeszcze w swoje obowiązki wpisać program marketingowo-promocyjny. Jednak jeśli nadarzyła się już taka okazja, to grzechem byłoby z niej nie skorzystać.
Rozpoczęły się zatem błyskawiczne przygotowania. Na szczęście działało już nasze forum, zatem kontakty Bydgoszcz-Inowrocław-Szczecin były nieco ułatwione. Mimo wszystko rachunku za telefon nieco się obawiam.
Nieco chaotycznie wszystko się działo, ale jakoś podzieliłyśmy się zadaniami:
- Magda - zaprojektowała ulotki i plakaty, wykonała cudną prezentację komputerową, którą każdy mógł na stoisku oglądać, pomogła tworzyć puszki kwestarskie, zorganizowała baner reklamowego z logo i poster ze zdjęciami kociaków i logo Fundacji, zwiozła mnóstwo potrzebnych rzeczy z Bydgoszczy do Inowrocławia, zajęła się wydrukiem części ogłoszeń adopcyjnych, wykonała projekt nadruku na koszulce fundacyjnej i znalazła w ogóle małe koszulki dla małych kobietek, wykonała wizytówki
- wolontariuszka Kasia - zaprojektowała cegiełkę
- wolontariuszka Ola - dzięki niej to całe zamieszanie, bo jej znajomy zorganizował stoisko, zorganizowała smycze dla nas, dla całej tony identyfikatorów, zorganizowała smyczki dla kotów
- wolontariuszka Kasia - zorganizowała sztalugi do wywieszenia ogłoszeń, zajęła się wydrukiem części ogłoszeń adopcyjnych
- wolontariuszka Weronika, Hania no i reszta wiedziała, że w miarę możliwości, choć na chwilę muszą się zjawić, a najlepiej na całe Targi, ale wiemy, jak trudno to zorganizować
- ja, czyli Aga - organizowałam wydruk w drukarni plakatów, ulotek i cegiełek, organizowałam robienie koszulek fundacyjnych, zrobiłam identyfikatory, razem z Magdą wykonałyśmy puszki kwestarskie, zdobyłam pozwolenie na zbiórki publiczne, starałam się czuwać nad wszystkim i pilnować zanikającego na stoisku prądu
Dzięki, dziewczyny.
Wielkie podziękowania należą się naszym rodzinom i bliskim:
rodzicom Magdy za jeżdżenie na trasie Bydgoszcz-Inowrocław pomimo braku czasu i wożenie Magdy i mnóstwa większego od auta sprzętu, tajemniczemu M. i innym panom z pewnej drukarni w pewnym mieście za profesjonalny materiał reklamowy, mojemu mężowi, Tomkowi za transportowanie wszystkiego i wszystkich po kilka razy dziennie na Targi i cierpliwość, siostrze wolontariuszki Kasi za pomoc w wydruku ogłoszeń, szkole Kasi za wypożyczenie sztalug, rodzicom wolontariuszki Oli i Weroniki za posiłki i słodkości na stoisku, Krzysiowi za ekspresowe przygotowanie koszulek.
Dziękujemy organizatorom i wolontariuszom za chęć niesienia pomocy podczas Targów, uśmiech i gotowość do reakcji na nasze upierdliwości oraz za wyrozumiałość na koty na smyczy, które początkowo miały być tylko w klatce.
Dziękujemy też Drukarni Pozkal w Inowrocławiu. Właściciel Pan Tadeusz Chęsy oraz Dyrektor Pan Artur Chęsy zadecydowali o wydruku dla nas materiałów reklamowych - cegiełek, ulotek i plakatów, dzięki którym możemy pozyskać wirtualnych opiekunów lub wolontariuszy. Było to nie lada wyzwanie zważywszy na nieprzygotowanie Fundacji na tego typu wydatki oraz termin zlecenia. Jednak udało się i serdecznie dziękujemy za tak piękne materiały.
A teraz trochę danych do publicznej wiadomości:
Formalne sprawozdanie ze zbiórki publicznej umieszczę w osobnej informacji. Tutaj jedynie podam, że uzbieraliśmy 152, 73 zł.
Być może nie ma tego wiele, jednak w całej akcji liczyła się również promocja, co zapewne nam się udało osiągnąć. Zdobyte doświadczenie na pierwszej imprezie zaowocuje zapewne na drugie, trzeciej....
Dziękujemy wszystkim za uczestnictwo i pomoc. Mam nadzieję, że to nie ostatnia taka akcja. Miło by było, gdybyśmy jednak kolejne robili z większym zapasem czasowy, chociaż Fundacja nie raz udowodniła, że na "wariata" wiele zdziała.
Poniżej link do galerii zdjęć z Targów Młodych 2009 (z przygotowań ze stoiska, widać też, że ciągle ktoś koty przytulał lub siedział przy klatce).
komentarze
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano
komentuj "Targi Młodych w Inowrocławiu"
impreza młodych wolontariat relacja targi

